Humoris.PL » Dowcipy, kawały, żarty » Dowcipy o fryzjerach » Strona: 1
Dowcipy o fryzjerach
Super dowcipy o fryzjerach i fryzjerkach. Kawały dla łysych i obrośniętych. Dowcipy o fryzurach.
Wystaw ocenę: 

Zarozumiały młokos pyta fryzjera: - Czy pan już kiedykolwiek kogoś strzygł? - Owszem. Gdy byłem młodzieńcem, strzygłem barany i dziś, po tylu latach, przytrafił mi się jeden.
Wystaw ocenę: 

Na ulicy Kowalski pyta przechodnia: - Jak trafić do fryzjera? - Pójdzie pan prosto, potem skręci w lewo, a dalej poprowadzą pana ślady krwi na chodniku.
Wystaw ocenę: 

Przychodzi facet do fryzjera i mówi, że na policzkach pozostały mu kępki zarostu.
Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewnianą kulkę. Każe klientowi włożyć ją do ust. I rzeczywiście, perfekcyjnie goli naprężoną w ten sposób skórę policzków. Zadowlony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia, pyta: - A co by się stało, gdybym połknął tę kulkę? - Nic strasznego - uspokaja go
fryzjer. - Przyniósłby pan ją jutro, wszyscy tak robią.
Wystaw ocenę: 

Przychodzi facet do fryzjera i mówi: - Niech pan mnie krótko opierdoli -Ty chu** - odpowiada
fryzjer.
Wystaw ocenę: 

W zakładzie fryzjerskim uczeń zaczął golić faceta. Niechcący zaciął go, a
szef zakładu widząc to zamachnął się na ucznia pięścią, aby wymierzyć mu karę. Uczeń uchylił się i cios wylądował na... nosie klienta. Uczeń goli dalej, ale ręce zaczęły mu się trząść ze strachu, więc zaciął ponownie faceta.
Szef znów chciał uderzyć ucznia, lecz ten znów się odchylił i facet dostał w gębę. Uczeń goli faceta dalej i trzęsie się jak galareta. Z tego strachu obsunęła mu się ręka i obciął
facetowi ucho. Ten wystraszony szepcze: - Kopnij pan to ucho pod stół, bo jak
szef zobaczy, to mnie chyba zabije!
Wystaw ocenę: 

Fryzjer pyta klienta: - Pan już chyba u nas był? - Nie, ucho straciłem na wojnie.
Wystaw ocenę: 

- Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim? - W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.
Wystaw ocenę: 

Roztargniony profesor wchodzi do fryzjera i mówi: - Proszę mnie ostrzyc. - Z przyjemnością, panie profesorze, tylko proszę zdjąć kapelusz. - Och, bardzo przepraszam! Nie zauważyłem, że tu są damy!
Wystaw ocenę: 

Fryzjer do klienta: - Pańskie włosy zaczynają siwieć! - Nic dziwnego, przy pańskim tempie strzyżenia...
Wystaw ocenę: 

Do sklepu z maszynami rolniczymi przychodzi
fryzjer i mówi: - Poproszę kosiarkę. - Po co panu kosiarka? - Dzisiaj do mojego zakładu przychodzi stado mamutów.